Głos z Pałacu Prezydenckiego. "Prezydenta w Sejmie nie było, więc nie doszło do ślubowania"
"Fakt prawny: ustawa o statusie sędziów TK wymaga, by osoby wybrane na sędziów złożyły ślubowanie "wobec Prezydenta" – więc nie jest możliwe złożenie ślubowania bez jego obecności. Pana Prezydenta dziś w Sejmie nie było, więc nie doszło tam do ślubowanie sędziów TK" – napisała w serwisie X Agnieszka Jędrzak, podsekretarza Stanu w KPRP, która nadzoruje Biuro do Spraw Polonii oraz Biuro Odznaczeń i Nominacji.
W czwartek w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wydarzenie, podczas którego sześcioro sędziów TK wybranych w marcu przez Sejm, złożyło "ślubowanie". Choć w formule "ślubowania" padło stwierdzenie, iż jest ono składane "wobec prezydenta", Karola Nawrockiego nie było na miejscu. "Ślubowanie" w Sejmie złożyli: sędzia Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę). Złożyli je też Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, którzy wcześniej złożyli ślubowanie wobec prezydenta.
"Szereg pozaprawnych działań"
Jędrzak zauważa, że "żadne polemiki i interpretacje nie zmienią prawa, a od jego wykładni jest TK".
"W 2015 r. tenże TK orzekł, że 'w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość – niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania – jaką stanowi nadrzędność Konstytucji'. Taką okolicznością jest np. naruszenie przez Sejm procedury wyboru sędziów. Pan Prezydent nie odmówił przyjęcia ślubowania (a jeśli ktoś twierdzi inaczej, niech pokaże taką odmowę), natomiast wstrzymał się z jego przyjęciem do czasu wyjaśnienia powyższych wątpliwości związanych z naruszeniami procedury wyboru. Zacytowane orzeczenie TK daje mu takie prawo. Wniosek: Pan Prezydent postąpił zgodnie z prawem i orzecznictwem. Natomiast organizatorzy, gospodarze i uczestnicy dzisiejszych wydarzeń w Sejmie dokonali szeregu pozaprawnych działań, które nie wywołają skutków prawnych, a najwyżej konsekwencje prawne dla nich samych" – wyjaśnia minister Jędrzak.